sobota, 22 marca 2014

He 's Perfect.

Po obudzeniu sie spojrzalam na drugi bok i az sie przestraszylam znalam go skads tylko nie wiedzialam skad. Mialam kaca bolala mnie glowa zaczelam budzic chlopaka.
- Prosze Pana!??.- szarpnelam go lekko.
- Gdzie jestem?. - Byl zaspany.
- Jest Pan u mnie w domu.
- Aaa Ksiezniczka Alkocholiczka.
- Co prosze??.  Ja nie pije.
- To jak wytlumaczysz twoj wczorajszy taniec na stole
- O Matko.  Ale my chyba nie ten co?.
- Nie.  Ja Cie zdjalem z tego stolu i zaniosllem do domu.
- Skad wiesz gdzie mieszkam?.
- Mieszkam obok.
- Jestem Zuzia.
- A ja Luke. Milo mi.
-.To imie mi cos mowi.
-Luke Hemmings.
- O Fuck!.  To ty ??.Ja Cie Kocham jako wokaliste 5sos'ow.
- Serioo??.  A  Znaczy wiesz obserwuje Cie od kilku tygodni przez balkon.
- O Jeju..
- Nie boj sie.  Bardzo mi sie spodobalas.  Masz idealne cialo,  idealny glos o charakterze nie wspomne.
- A ty jestes po prostu idealnyy.
- Dziekujee.  Ktora jest godzina ??.
- Emm. 11:30 .
- Musze isc na probe.  Ale pierw musze sie przebrac.
- Okeej.
GDY Poszedl nie moglam uwierzyc ze go spotkalam po przebraniu zascielilam lozku uslyszalam jak ktos wolal ze swojego Balkonu.
- Zuzaa.  - Byl to Luke robil to tak idealnie.
- Taak??. - otworzylam swoj balkon i weszlam .
- Idziesz ze mna na probe?.
- A Mogee??.
-  Jasne chodz.
Przebralam  sie w luzny stroj i wyzszlam. Spotkalismy sie na drodze. Luke usmiechnal sie i zlapal mnie za reke plotac paluszki...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz