niedziela, 13 kwietnia 2014

She Looks So Perfect.

Dzien jak codzien ale nie dla ciebie. Ty dzis w koncu zobaczysz Luke po tej polrocznej trasie stesknilas sie jak cholera. Luke byl twoim marzeniem mimo tego ze byliscie przyjaciolmi ty czulas cos wiecej ale nigdy nie odwazylas mu sie tego powiedziec. Nie moglas sie doczekac kiedy go przytulisz kiedy jego perfumy zlacza sie z twoimi tworzac mieszanke zapachowa. Zalozylas kurtke , buty wzielas klucze od auta wsiadlas i pojechalas na lotnisko.
-Tak [T.I] to ten dzien. -Powtarzalas sobie w myslach-
Samolot wyladowal a ty az ci sie nudzilo w koncu ida, Ashton, Michael, Callum no i on Luke Hemmings chlopak ktorego darzylas najwiekszym uczuciem.
- Hej [T.I] - Krzyknal Luke.
-Luke! - Rzucilas mu sie na szyje po chwili doszlo do ciebie ze nie powinnas tego zrobic ale kiedy mialas sie oderwac chlopak nie dal mi tego zrobic.
- Emm, Luke nie zeby cos ale gnieciesz mnie.-Powiedzialas usmiechajac sie.
- Oj, Przepraszam - Zasmial sie wpatrujac ci sie w oczy.
- Luke masz piekne oczy - Sama nie wierzylas ze to powirdzialas.
- [T.I] Ty cala jestes piekna. - Podniosl twoj bodbrudek i pocalowal cie.

PRZEPRASZAM ZE TAKI KROTKI.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz