niedziela, 4 maja 2014

Cud Miłości.

- Jestes normalna. Zrozum to. - Tak bardzo Cie Kocham - lzy rozlaly sie po jej policzkach - - Nie placz prosze. Wszystko bedzie dobrze.- przytulil Cie lekarz wystawil wypis., razem jak normalna para udaliscie sie do Auta - - Skoro to moj ostatni rok chce zaszalec, wyjedzmy gdzies. - Dla Ciebie wszystko Ksiezniczko. - Dalas mu sooczystego Buziaka i zapielas pas znowu zrobilo ci sie slabo-- -Luke, kreci mi sie w glowie. -chlopak wzial Cie na rece i zaniosl do szpitala zdecydowali sie zabrac cie od razu na blok operacyjny - - po 5 godzinach operacji lekarz wyszedl - - Bardzo nam przykro ale to koniec. Nie ma dla niej ratunku. - Czy ona?. -Nie ale nieprzezyje najblizszej doby, moze pan do niej isc - Dziekuje, chlopak wszedl. Bylas blada i nie do zycia on sie rozkleil zaczal plakac wiedzial ze jesli umrzesz on nie da sobie rady. Ty juz nawet nie mialas sily nic powiedziec. Siedzial przy twoim lozku dzien i noc. O 6:30 rano odeszlas to byl koniec. Chlopak wstal i doznal szoku dowiedzial sie ze bylas w ciazy musial wyjsc z sali zaczeli cie reanimowac ale wszystko na nic. Podszedl do Ciebie i pocalowal. Twoje serce znowu zaczelo bic, wyprosili go z sali i doprowadzili Cie do dobrego stanu. Lekarz z uzmiechem na ustach wyszedl z sali. - Rak znikl. Uzdrowil ja pan. - Czyli ze jest zdrowa?. - Tak ale musi zostac na obserwacji. - Luke byl najszczesliwszy na swiecie -


Chcialam zrobic wam lekkie praniee mózgów.. :D
To byl moj ostatni post na blogu.
Pozdraawiam. / Zuzia :D

Jej ostatni rok. <3

Z Galerii wrocilyscie poznym wieczorem Luke od razu Podbiegl do drzwi byl bardzo zdenerwowany wrecz zestresowany. - Ej Kotek co jest? - Pogladzilas jego policzek. - Balem sie o ciebie - Jego wzrok byl niedoopisania. Wlasnie dla ciebie byl tym jedynym. - Troche sie zasiedzialysmy ale juz jestesmy. - Kocham Cie najbaardziej na swiecie. Jestes moim zyciem moja gwiazda na niebie. - Ty Moj Romeo. - Chciala sie do niego przytulic gdy zrobila jej sie slabo dziewczyna zemdlala. - 5 minut po omdleniu byla juz W karetce on siedzial przy niej caly czas trzymajac ja za reke mial lzy w oczach bo bardzo ja kocha. Do szpitala dojechali dosc szybko od razu zabrali ja na sale on siedzial na korytarzu caly roztrzesiony bal sie o nia. Gdy po dwugodzinnej obserwacji lekarz wyszedl - - Doktorze co z nia? - Luke byl przerazony. - Pana ukochana ma raka zostal jej rok zycia. Przykro mi. - Slucham? - To jej ostatni rok. - Ale to nie mozliwe.. - Rak Mozgu przykro nam, jest tak duzy ze nie damy rady go zoperowac. - Dziekuje za informacje, moge do niej wejsc? . - Tak prosze. - Dziewczyna lezala pod aparatura plakala wiedziala ze dla niej to koniec nie mogla sobie wybaczyc - - [T.I] wygramy to. - Luke ja to przegralam dla mnie to jest koniec.. - Nie mow tak, to jest nasz poczatek . Mamy przed soba cale zycie. - Luke to koniec. - [T.I] nie mow tak prosze. - Odejdz prosze, ze mna nie bedziesz mial zycia. -[T.I] Ja Cie Kocham.Pozwol mi zostac. - Chcesz byc z chora?. ten ostatni rok -

Nowa Osoba.

- Siedzieliscie tam przez poltorej godziny - - [T.I] moge cie o cos, zapytac..? - No Jasne Pytaj - Po powrocie zamieszkasz ze mna? - Wiesz Luke, czy to przypadkiem nie za szybko?. - Przepraszam. - Wstal I Wyszedl, wyszlas za nim - - Luke, co jest?. -chwycilas go za reke- - Odmowilas mi.. - Spojrzal na ciebie tak jak nigdy - - Gdybys zapytal za miesiac lub dwa. Zgodzilabym sie. - Bede Pamietal.- Poniewaz bylas nizsza Chlopak nachylil sie nad toba i czule pocalowal - - Po powrocie do chlopcow Ash stal juz z Alą - - Dziewczyna wiydawala sie mila lecz byla zbyt wpatrzona w siebie typowa damusia - - Podeszlas do niej - - Czesc jestem [T.I] -Hej, Alicja milo mi. - To Jest Luke, chlopak [T.I] To jest Calum, a to Michael. - Przywitala sie z wszystkimi po kolei i podeszla do Ciebie - - Pojdziemy do Galerii?. Tutaj na lotnisku na gorze jest jedna. - No Pewnie. Jestem Autem wiec mozecie wracac. - Dalas Luke'owi buziaka i poszlyscie a chlopaki pojechali do domu - - Dlugo Jestes z Ashtonem?. - Szczerze?. Jestesmy przyjaciolmi. -Widac ze Ashton chcialby byc kims wiecej. -Ja tez bym wolala byc jego dziewczyna ale coz. A ty dlugo jestes z Luke? - Jeden niepelny dzien. -dziewczyna lekko sie zasmiala - - Weszlyscie do Galerii -

Love You . <3

- Po chwili przyjemnosci oderwalas sie od niego - - Co ty robisz?. - Zapytalas lekko obrazona - - Ja, przepraszam po prostu bardzo za toba tesknilem. - Luke ja tez za toba tesknilam - Mocno go przytulilas - - Kocham Cie [T.I] . - A pod toba az ugiely sie nogi choc w myslach swietowalas zwyciestwo - Ja , ciebie tez. - Czulas jak i on teraz jest szczesliwy i to wlasnie z twojego powodu zawsze tego chcialas - Chwycilas go za reke i splotlas wasze paluszki - Luke tylko spojrzal na wasze dlonie i usmiechnal sie -Odwrociliscie sie do reszty. Kazdy chlopak z osobna spojrzal na wasze dlonie a potem na was. - Co ? Jak? Kiedy?. - Tak Jestesmy razem,.Normalnie. teraz i na zawsze - Powiedzial Luke i Dal ci Buziaka - - No to nasze gratulacje - Powiedzial Call - - A Ashton ma Alicje - Zasmial Sie Mikey - Jaka Alicje? - Zapytalas ciekawa - - Jak przyleci to ja zobaczycie.- Rzekl Ash- - Jak Alicja, To Polka a Polki sa piekne - Luke ponownie spojrzal na Ciebie - - Oj piekna to ona jest - powiedzial Ashton spogladajac na zegarek - To wy sobie tu czekajcie a my idziemy do kawiarni - powiedzial Luke. - Jak ty mogles zakochac sie w kims takim jak ja?. ja jestem idiota. - Nie jestes kochanie, Od dluzszego czasu jestes moim idealem. - Moje Slonce - Ustal i Pocalowal Cie namietnie. - Usmiechnalas sie tylko i weszlas do kawiarenki - - Co chcesz do Picia Skarbie? - Poprosze Goraco czekolade Misiu - Dwie gorace czekolady na miejscu - Zamowil i usiadl obok Ciebie -

niedziela, 13 kwietnia 2014

She Looks So Perfect.

Dzien jak codzien ale nie dla ciebie. Ty dzis w koncu zobaczysz Luke po tej polrocznej trasie stesknilas sie jak cholera. Luke byl twoim marzeniem mimo tego ze byliscie przyjaciolmi ty czulas cos wiecej ale nigdy nie odwazylas mu sie tego powiedziec. Nie moglas sie doczekac kiedy go przytulisz kiedy jego perfumy zlacza sie z twoimi tworzac mieszanke zapachowa. Zalozylas kurtke , buty wzielas klucze od auta wsiadlas i pojechalas na lotnisko.
-Tak [T.I] to ten dzien. -Powtarzalas sobie w myslach-
Samolot wyladowal a ty az ci sie nudzilo w koncu ida, Ashton, Michael, Callum no i on Luke Hemmings chlopak ktorego darzylas najwiekszym uczuciem.
- Hej [T.I] - Krzyknal Luke.
-Luke! - Rzucilas mu sie na szyje po chwili doszlo do ciebie ze nie powinnas tego zrobic ale kiedy mialas sie oderwac chlopak nie dal mi tego zrobic.
- Emm, Luke nie zeby cos ale gnieciesz mnie.-Powiedzialas usmiechajac sie.
- Oj, Przepraszam - Zasmial sie wpatrujac ci sie w oczy.
- Luke masz piekne oczy - Sama nie wierzylas ze to powirdzialas.
- [T.I] Ty cala jestes piekna. - Podniosl twoj bodbrudek i pocalowal cie.

PRZEPRASZAM ZE TAKI KROTKI.

sobota, 22 marca 2014

He 's Perfect.

Po obudzeniu sie spojrzalam na drugi bok i az sie przestraszylam znalam go skads tylko nie wiedzialam skad. Mialam kaca bolala mnie glowa zaczelam budzic chlopaka.
- Prosze Pana!??.- szarpnelam go lekko.
- Gdzie jestem?. - Byl zaspany.
- Jest Pan u mnie w domu.
- Aaa Ksiezniczka Alkocholiczka.
- Co prosze??.  Ja nie pije.
- To jak wytlumaczysz twoj wczorajszy taniec na stole
- O Matko.  Ale my chyba nie ten co?.
- Nie.  Ja Cie zdjalem z tego stolu i zaniosllem do domu.
- Skad wiesz gdzie mieszkam?.
- Mieszkam obok.
- Jestem Zuzia.
- A ja Luke. Milo mi.
-.To imie mi cos mowi.
-Luke Hemmings.
- O Fuck!.  To ty ??.Ja Cie Kocham jako wokaliste 5sos'ow.
- Serioo??.  A  Znaczy wiesz obserwuje Cie od kilku tygodni przez balkon.
- O Jeju..
- Nie boj sie.  Bardzo mi sie spodobalas.  Masz idealne cialo,  idealny glos o charakterze nie wspomne.
- A ty jestes po prostu idealnyy.
- Dziekujee.  Ktora jest godzina ??.
- Emm. 11:30 .
- Musze isc na probe.  Ale pierw musze sie przebrac.
- Okeej.
GDY Poszedl nie moglam uwierzyc ze go spotkalam po przebraniu zascielilam lozku uslyszalam jak ktos wolal ze swojego Balkonu.
- Zuzaa.  - Byl to Luke robil to tak idealnie.
- Taak??. - otworzylam swoj balkon i weszlam .
- Idziesz ze mna na probe?.
- A Mogee??.
-  Jasne chodz.
Przebralam  sie w luzny stroj i wyzszlam. Spotkalismy sie na drodze. Luke usmiechnal sie i zlapal mnie za reke plotac paluszki...

piątek, 21 marca 2014

And You Let Her Go <3


Po kolokwium wrocilam do domu,  nie mialam na nic sily po wlaczeniu tv zobaczylam zdjecie Nialla i jakiejsc dziewczyny gdy sie calowali,  nie wierzylam wlasnym oczom,  przeciez obiecal mialam w glowie milion mysli " Moze to przez Modest "  , " Moze to nie on " kazda mysl go tlumaczyla po tym jak do mnie przyszedl postanowilam od razu wziasc go w obroty.
- Niall musimy porozmawiac.
- Tak wiem.  Zuzia to koniec.  Ja Cię juz nie kocham wybacz
- Dlatego mnie zdradziles??
- To byl jeden numerek.
- Ale byl..Wynoś sie.
-Zuzia ale...
- Wyjdz. Zejdz mi z oczu zapomnij ze cos w ogole bylo. 
** Po tym jak wyszedl rozplakalam sie,   byl moim marzeniem a teraz jest nikim. Postanowilam ze nie bede  plakac po jakims bdupku ktory nie byl mnie wart. Zalozylam krotka mini , wysokie szpilki,  ostry makijaz , wlosy polokowalam i zostawilam rozpiszczone  postanowilam sie zabawic w koncu bylam wolna.
Weszlam do pierwszego lepszego klubu. Usiadlam przy barze i zamowilam setke wódki.  Zalalam sie w trupa.  Ponioslo mnie i zaczelam tanczyc na stole.  Zdjal mnie pewien chlopak i przerzucil przez ramie. Wyniosl mnie z baru i zaniosl do domu . Byc moze byl moim sasiadem. Kiedy juz tam mnie doniosl podalam mu klucz i weszlismy zaniosl mnie na gore polozyl na  lozku i zostal do samego rana...

CDN,,,...

środa, 5 lutego 2014

Tak Idealnie Idealny <3

Kiedy grali ten koncert Zuzia patrzyla tylko na blondyna ktory szalal na scenie , Skakal biegal mial w sobie tyle enrgi ale po 5 godzinach koncert sie skonczyl  a Horan i reszta chlopakow w swietnym nastroju zeszli ze sceny wiedzialam ze musialam juz isc bo oni mieli tyle fanek i kazda z nich chciala zdjecie i autograf wiec nie bylo szansy na to ze.moglabym z nim porozmawiac . Wzielam swoje rzeczy i poszlam do domu sama mialam niesamowity chumor a wracajac do domu nucilam DIANE . Kiedy juz doszlam weszlam i zdjelam szpilki przez ktore nogi mnie strasznie bolaly . Weszlam na bosaka do kuchni , wlaczylam radio i zaczelam tanczyc nalewajac sok nagle ktos zadzwonil do drzwi ..
Ja: Kogo niesie o tej porze .
Kiedy otworzylam drzwi stal w nich nial z opuszczona glowa kiedy ja podniosl w jego nieziemsko niebieskich oczach pojawil sie ogien .
- Witaj skarbie .
Wszedl i i przytarl mnie do sciany obdarowujac moje usta pocalunkiem
- Jeszcze masz sile ??
Powiedzialam i poczochralam jego farbowane blond wloski .
- Na to zawsze .
Odpowiedzial a na jego twarzy pojawil sie łobuzerski usmiech
- Ale ja dzis nie moge . Wybacz mi .
Wyslizgnelam sie pod jego ramieniem i wrocilam do kuchni
- Rozumiem . Ale obiecaj ze to nadrobimy .
Powiedzial a jego oczy zaszklily sie
- Obiecuje .
Ponownie poczochralam jego wloski
- Nie rob tego wiecej .
Powiedzial usmiechajac sie pod noskiem
- Jak ? Tak ?
Ponownie poczochralam jego wloski
.
On przypchnal mnie do stolu i po chwili jego reka zaczela wedrowac po moim ciele nagle poczulam fale rozkoszy
- Przeciez mowilas ze nie mozesz .
Spojrzal z powaga
- widzialam ze byles zmeczony .
Tym razem to ja usmiechnelam sie lobuzersko
- O za klamstwo bedzie kara
Spojrzal na mnie tymi zaszklonymi oczami
- A czy aby na pewno masz na to sile ??
Powiedzialam po czym wsunelam reke pod jego koszulke
- Mowilem Ci ze na to zawsze . Wolisz kuchnie czy sypialnie ?
Zasmial sie Biorac mnie na rece
- Hmmm . Sypialnie .
Odrzeklam przygryzajac warge
Na gorze polozyl mnie na lozku i nasze ubrania zlatywaly w locie na podloge kochalismy sie dlugo i ostro
^.^ RANO ^.^
- Ktora jest godzina ??
Powiedzial Blondyn opierajac sie na rece
Wzielam swojego Iphone w reke i spojrzalam na zegarek
- Mamy jeszcze 10 minut kochanie .
Powiedzial calujac mnie w szyje
- Musze wstac mam dzis kolokwium . Chce to zaliczyc skarbie .
Wstala i spojrzala na ubrania ktore byly porozrzucane po calym pokoju
- O Moj Boze co tu sie wczoraj dzialo .
Pozbieralam swoje rzeczy i zanioslam do lazienki po czym z szafy wyjelam inne i ubralam je pozniej pomalowalam sie i zalozylam moje ulubione buty na 15 cm obcasie .
- Moja pani profesor .
Mruknal Niall podniecajaco
- Pamietaj ze za 5 minut beda chlopaki .
Powiedzialam i zeszlam na dol na dole wypilam kawe i zrobilam takze blondaskowi
Nagle do drzwi zadzwonili chlopcy
- Czesc Zuza przyszlismy po Nialla .
Powiedzial Louis z usmiechem na twarzy
- Niall Skarbie .
Krzyknelam a Horan zbiegl ze schodow ubierajac koszulke w biegu wzial lyka kawy i dal mi namietnego buziaka .
- Powodzenia skarbie . Bede trzymal kciuki .
Chlopak zacisnal kciuki w dlon
- Pa.Kochanie Kocham Cie .
przeslalam mu buziaka
Chlopcy poszli na probe a ja poszlam na kolokwium na ktorym i tak myslalam o Horanie .

niedziela, 2 lutego 2014

You and I <3<3<3

Dziewczyna jeszcze przez dlugi czas nie mogla sie pogodzic z tym ze Harry wybral Alicje i zaakceptowal jej dziecko ale gdy pomyslala o tym co powiedzial Niall doszla do wniosku ze nie moze wyjechac to prawda to ze kazde pomieszczenie w tym domu bedzie przypominalo jej o Harrym . Postanowila sprzedac dom i kupic w tej samej dzielnicy co Niall . Wyszla z domu i poszla na koncert zauwazyla stojacego zalamanego Nialla na scenie postanowila wyjsc zza kulis . [[ Zaslonila mu oczy ]]
- Jesli to ty Lou to nie mam nastroju . : Powiedzial bez checi Niall ::
- To ty mnie mylisz z Lou ?? Nie ladnie . (( Pomachalam mu paluszkiem przed nosem >
- Zuzia ?? Nie wyjechalas ??
- A chcialbys zebym wyjechala ??
- Nigdy !! * Odparl pewnie *
- Zostalam dla Ciebie . Uswiadomilam sobie ze ja juz od dawna bylam z niewlasciwym czlowiekiem i ze ten wlasciwy stoi przede mna .
Niall bez chwili zawachania pocalowal mnie a chlopcy z zespolu zaczeli nam klaskac
Liam : Oo przepraszam ze przerwe goląbeczkom ale za 10 minut mamy koncert i zchodza sie ludzie . Tak jak byscie mogli przeniesc sie za kulisy .
Przytulilam sie zawstydzajaco.do Nialla
Niall : No juz dobrze .
Weszlismy za kulisy i kontynuowalismy nasza rozmowe
Ja : Dziekuje ze wlasnie ty mi to uswiadomiles .
Niall : Dla ciebie wszystko .
Ponownie mnie pocalowal a z glosnikow leciala piosenka Eda Sheerana I see Fire . Ktora puszczal Zayn ::
Zayn : Dj Zayn zapodaje ..
Ja i Niall zaczelismy sie smiac po 10 minutach musial wyjsc na scene wiec dostalam buziaka i ogladalam koncert zza kulis . Chlopcy dali czadu ale tak energicznego Nialla nie widzialam jeszcze nigdy **