niedziela, 4 maja 2014
Jej ostatni rok. <3
Z Galerii wrocilyscie poznym wieczorem Luke od razu Podbiegl do drzwi byl bardzo zdenerwowany wrecz zestresowany.
- Ej Kotek co jest? - Pogladzilas jego policzek.
- Balem sie o ciebie - Jego wzrok byl niedoopisania. Wlasnie dla ciebie byl tym jedynym.
- Troche sie zasiedzialysmy ale juz jestesmy.
- Kocham Cie najbaardziej na swiecie. Jestes moim zyciem moja gwiazda na niebie.
- Ty Moj Romeo. - Chciala sie do niego przytulic gdy zrobila jej sie slabo dziewczyna zemdlala.
- 5 minut po omdleniu byla juz W karetce on siedzial przy niej caly czas trzymajac ja za reke mial lzy w oczach bo bardzo ja kocha.
Do szpitala dojechali dosc szybko od razu zabrali ja na sale on siedzial na korytarzu caly roztrzesiony bal sie o nia. Gdy po dwugodzinnej obserwacji lekarz wyszedl -
- Doktorze co z nia? - Luke byl przerazony.
- Pana ukochana ma raka zostal jej rok zycia. Przykro mi.
- Slucham?
- To jej ostatni rok.
- Ale to nie mozliwe..
- Rak Mozgu przykro nam, jest tak duzy ze nie damy rady go zoperowac.
- Dziekuje za informacje, moge do niej wejsc? .
- Tak prosze.
- Dziewczyna lezala pod aparatura plakala wiedziala ze dla niej to koniec nie mogla sobie wybaczyc -
- [T.I] wygramy to.
- Luke ja to przegralam dla mnie to jest koniec..
- Nie mow tak, to jest nasz poczatek . Mamy przed soba cale zycie.
- Luke to koniec.
- [T.I] nie mow tak prosze.
- Odejdz prosze, ze mna nie bedziesz mial zycia.
-[T.I] Ja Cie Kocham.Pozwol mi zostac.
- Chcesz byc z chora?. ten ostatni rok -
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz